Od lipca tego roku trzebiński Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych działa przy ul. Marszałka Piłsudskiego, w sąsiedztwie zrekultywowanego składowiska odpadów. Czynny jest aż pięć razy w tygodniu. W poniedziałek radni z komisji prawa i ochrony środowiska postanowili przyjrzeć się z bliska jego działalności.

Komisja prawa na PSZOK

Komisja odbyła się na terenie PSZOK w Trzebini

Poza radnymi, w komisji uczestniczyli także burmistrz Jarosław Okoczuk oraz przedstawiciele Związku Międzygminnego Gospodarka Komunalna w Chrzanowie, którzy odpowiadają za prowadzenie PSZOK. Arkadiusz Pypłacz, przewodniczący zarządu ZMGK, powiedział, że zainteresowanie punktem w Trzebini od lipca wzrosło niemal dwukrotnie.

- Do czerwca z PSZOK korzystało średnio od 200 do 400 osób. W lipcu było ich 700, a w sierpniu 600 – wyliczał przewodniczący Pypłacz. Jest przekonany, że zainteresowanie jest większe, bo aktualnie PSZOK czynny jest dłużej – aż pięć razy w tygodniu, w tym w każdą sobotę. Co więcej, nie trzeba czekać w długich kolejkach, by oddać śmieci.

- Zdarza się, że ktoś przywiezie na PSZOK nieposegregowany odpady i dopiero na placu zaczyna je segregować, przez co tworzy się zator. Ale takie sytuacje są sporadyczne. Godziny otwarcia są dostosowane do potrzeb mieszkańców. Na miejscu pracuje dwóch pracowników. Oddawanie odpadów odbywa się bardzo sprawnie – mówił szef związku.

Do PSZOK przy ul. Marszałka Piłsudskiego odpady może przywieźć każdy mieszkaniec Trzebini , Libiąża i Chrzanowa, który okaże się numerem ewidencyjnym przypisanym do danej nieruchomości.

- Dotyczy to także mieszkańców bloków, którzy numer mogą otrzymać od zarządcy budynku. Tu na miejscu nasz pracownik wskazuje kontener, do którego należy wrzucić poszczególny rodzaj odpadów i w razie trudności pomaga w tym mieszkańcom. Druga osoba w tym czasie wypełnia konieczne dokumenty. Rzeczy, które można jeszcze wykorzystać, trafiają na tzw. bazarek – tłumaczyła radnym Katarzyna Sygnat-Rucka ze ZMGK w Chrzanowie.

To między innymi meble, zabawki, książki, porcelana czy sprzęt RTV i AGD. Właśnie bazarek wzbudził duże zainteresowanie radnych, a także burmistrza.
- Pomysł, by starym rzeczom dawać drugie życie, to strzał dziesiątkę, bo wiele przedmiotów znajduje nowych właścicieli. Coś, co akurat nie jest potrzebne nam, może się przydać komuś innemu – podkreślał burmistrz Jarosław Okoczuk, który sam znalazł porcelanowe wazoniki, których historia związana jest z regionem i postanowił zagospodarować w urzędzie.

Przypomnijmy, PSZOK przy ul. Marszałka Piłsudskiego w Trzebini działa na terenie dzierżawionym od Miejskiego Zarządu Nieruchomości sp. z o.o. Jest ogrodzony, oświetlony, monitorowany, ma zapewnione odpowiednie warunki ppoż.